Od czego się tyje? Najważniejszy jest bilans energii
Waga potrafi rosnąć po cichu. Najpierw ciaśniejsze spodnie, później kilka kilogramów więcej i pojawia się pytanie: od czego się tyje, skoro „jem przecież tak jak zawsze”? Przyrost masy ciała rzadko ma jedną przyczynę. Najczęściej składają się na niego codzienne nawyki, ilość ruchu, sen, stres, a czasem także stan zdrowia czy genetyka. Warto więc spojrzeć szerzej niż tylko na jeden produkt albo posiłek.
Nadmiar kalorii
Masa ciała rośnie wtedy, gdy przez dłuższy czas dostarczamy organizmowi więcej energii, niż zużywamy. Nadwyżka nie musi być duża. Jeśli powtarza się regularnie, z czasem może przełożyć się na dodatkowe kilogramy.
Nieodpowiednia dieta, pojadanie między posiłkami oraz duża ilość kalorii i cukru mają ogromny wpływ na odkładanie się dodatkowej tkanki tłuszczowej.
Mało ruchu i dużo siedzenia
Brak odpowiedniej ilości ruchu sprawia, że organizm spala mniej kalorii, niż otrzymuje. Praca przy biurku, dojazdy samochodem i odpoczynek przed ekranem sprawiają, że organizm nie zużywa zapasów energii zgromadzonej w tkance tłuszczowej. Jeśli sposób jedzenia pozostaje bez zmian, łatwiej wtedy o dodatni bilans energii.
Każdy sposób aktywności jest dobry: spacer, schody, prace domowe czy częstsze wstawanie od biurka zwiększają codzienny wydatek energetyczny. Takie drobne aktywności warto po prostu wplatać w dzień.
Niedobór snu
Nawet gdy śpimy, spalamy kalorie, ale zła jakość snu lub jego brak może utrudniać kontrolowanie apetytu. Po krótkiej lub słabej nocy częściej pojawia się większy głód, ochota na kaloryczne przekąski i mniejsza chęć do ruchu. W praktyce łatwiej wtedy zjeść więcej, niż organizm potrzebuje. Warto przyjrzeć się temu, jak śpimy. Pomocne może być ograniczenie wieczorem kofeiny, ciężkich posiłków oraz korzystania z ekranów. Lepszy sen może ułatwiać kontrolowanie apetytu w ciągu dnia.
Stres i jedzenie „na poprawę humoru”
Stres może zmieniać sposób jedzenia. U jednej osoby odbiera apetyt, u innej uruchamia potrzebę podjadania, zwłaszcza wieczorem. Słodkie, słone i tłuste przekąski szybko dają poczucie przyjemności, dlatego łatwo zacząć traktować je jako sposób na napięcie. Zdrowsze podjadanie między posiłkami to wybór sycących przekąsek bogatych w białko i błonnik takich jak pistacje, migdały, bób . Pomagają one utrzymać sytość i zmniejszyć uczucie głodu w ciągu dnia.
Czy hormony mogą powodować przyrost masy ciała?
Tak, niektóre zaburzenia hormonalne i inne problemy zdrowotne mogą wpływać na wagę. Przykładem są niedoczynność tarczycy, zespół Cushinga czy PCOS. Nie oznacza to jednak, że każda nadwaga wynika z „hormonów”. Najczęściej na masę ciała wpływa kilka czynników naraz.
Jeśli waga rośnie szybko, bez wyraźnej zmiany sposobu jedzenia i aktywności albo pojawiają się inne niepokojące objawy, warto zasięgnąć porady lekarza.
Jedni łatwiej utrzymują szczupłą sylwetkę, inni szybciej przybierają na wadze. Geny mogą wpływać między innymi na apetyt i rozmieszczenie tkanki tłuszczowej. Nawyki żywieniowe, aktywność, sen i codzienne otoczenie nadal mają duże znaczenie. Zamiast porównywać się z osobą, która „może jeść wszystko”, lepiej obserwować własny organizm i szukać rozwiązań możliwych do utrzymania.